37 + 38 + 39 + 40 :: 11.09.2009 :: 21:23
Ciężko mi się zmotywować by spisywać codziennie co jem :>
Kalorycznie przez ostatnie 4 dni wahało się od 1000 do 1300 kcal. We wtorek byłam na basenie, w środę i czwartek po 2.5h na siłowni, dzisiaj też 2.5h siłowni i do tego basen. Jak w poniedziałek nic nie spadnie, to uhh.
Rok akademicki się zbliża (do tego moja wspaniałomyślna uczelnia wymyśliła, że rok zaczyna się 28 września!), a ja dalej nie wymyśliłam tematu pracy magisterskiej, nad którym miałam myśleć przez wakacje, posprawdzać źródła i przemyśleć koncepcje. Cały czas to odsuwam w myślach, a zajęcia, w tym seminaria coraz bliżej.
Teraz żałuje, że miałam ambicje by iść do najbardziej wymagającego promotora, nie dość, że będzie ciężka harówa to do tego mój promotor to wielki nerwus, nie wiem czy z moją super nadwrażliwością wytrzymam.
Ah, co do Twojego pytania Iza to zmiany ciałowe średnio widać, choć ja nie jestem zbytnio obiektywna, jednakże dzisiaj zaczęło mi się wydawać, że ramiona mi zeszczuplały, o. [szkoda, że nie uda]
kawa [50]
powerade niebieski [100]
9:30 płatki z mlekiem [240]
13:45 nektarynka [75]
15:30 risotto po mediolańsku [460]
18:30 2 grzanki z pesto [210]
SUMA: 1135
- bieżnia [45min]
- orbitrek [45min]
- rowerek [10min]
- po 40 powtórzeń na 8 przyrządach na uda, łydki, brzuch i ramiona
- basen [45min]
36 :: 07.09.2009 :: 15:00
Waga spadła z 62.7kg na 61.2kg, więc postęp jest. Choć patrząc na to, że w ciągu 5 tygodni diety schudłam tylko 3.5kg, to hm, nie ma się z czego cieszyć. Wymiary trochę spadły, może ćwiczenia zaczynają już mieć wpływ.
Dzisiaj pyszny obiad [i kaloryczny] obiad, nagroda za przeszło 2h siłowni ;)
kalorie: ok 1350
- orbitrek [45min]
- bieżnia [45min]
- rowerek z wiosłami [7min]
- po 35 powtórzeń na 6 przyrządach ćwiczących uda, łydki, brzuch i ramiona
33 + 34 + 35 :: 04.09.2009 :: 09:30
Nie chciało mi się pisać, sama nie wiem dlaczego, w każdym razie dietę trzymałam cały czas, prócz 25.08.2009, w Poznaniu, gdzie była szarlotka i kilka innych rzeczy, których w diecie być nie powinno. Ważenie pierwsze wskazało 62.1kg, po to by tydzień później wskazać 62.7kg (!), wierzyć mi się nie chce, że to z powodu tego jednego dnia, tym bardziej, że nie przekroczyłam wtedy na pewno 2500 kcal. W każdym razie byłam w tym czasie 3 razy na siłowni, na basenie też 3 razy, kilka razy stepperkowałam i raz czy dwa w domu ćwiczyłam ogólne ćwiczenia. Waga spada okrutnie powoli, co zaczyna mnie irytować, mam wrażenie, że ćwiczenia nie pomagają mi w spadku wagi :<
W każdym razie karnet na siłownie kupiony, 16 wejść na wrzesień. Koleżanka z którą chodzę na siłownie i basen waży 59kg, jest tego samego wzrostu, a ma tak niesamowicie szczupłe nogi, których ja nie będę miała nawet jeśli będę ważyła 50kg. Nie ma to jak się demotywować.
piątek: ok. 1250
sobota: ok. 1300
niedziela: ok. 1100
18 + 19 + 20 :: 22.08.2009 :: 22:03
20.08 czwartek ok. 1200 kcal
- 8 minute stretch
- a6w [dzień 3]
- stepper [1100 kroków; 23 minuty]
- skakanka [100]
- wymachy [100]
- brzuszki [50]
- hantle [50]
- hulahop [5min]
- twister [5min]
21.08 piątek ok. 1100 kcal
- stepper [500 kroków; 10 minut]
- a6w [dzień 4]
22.08 sobota
kawa [50]
11:00 płatki z mlekiem [250]
13:15 kurczak grillowany + ziemniak + sałatka [360]
15:00 nektaryna [80]
17:00 activia owoce leśne [85]
18:30 ciemny chleb + jeżyny [325]
SUMA: 1150
- a6w [dzień 5]
- stepper [500 stepów, 10 minut]
Codziennie w pracy jestem i nie mam czasu się wybrać na siłownie albo basen, bu. Wakacje upływają zbyt szybko. Wrzesień wiąże się z jedną dobrą rzeczą - z nowymi seriami seriali.
17 :: 19.08.2009 :: 23:05
Aaa, kupiłam stepper w końcu, skrętny, z linkami, za 90zł. Do tego nową karimatę, taśmę elastyczną do ćwiczeń i rakietki do tenisa stołowego [do tego dwie przekurwacute sukienki - w tesco (!)]. Była też siłownia i basen dzisiaj. Czuje, że jedna aktywność napędza następną. Byleby to nie był chwilowy zapał. Do rozpoczęcia roku akademickiego półtora miesiąca, chce do tego czasu zrobić jak najwięcej. Od września kupuje karnet na siłownie, możliwe, że na basen też.
kawa [50]
9:30 płatki z mlekiem [210]
11:00 powerade cytrusowy [105]
14:00 borówki amerykańskie [90]
15:45 makaron z pomidorami i serem [490]
19:45 grahamka z pomidorem i ogórkiem [199]
SUMA: 1144
+ orbitrek [30 minut]
+ rowerek [10 minut]
+ rowerek z wiosłami (?) [10 minut]
+ bieżnia [20 minut]
+ leg magic [5 minut]
+ pływanie [45 minut; 30 długości basenu]
+ a6w [dzień 2]
+ stepper [23 minuty; 1000 kroków]
13 + 14 + 15 + 16 :: 18.08.2009 :: 10:56
15.08.09
Około 1800 - 2000 kcal
+ gin z tonikiem; grzaniec
Byłam na urodzinach, trochę nie wyszło tak jak chciałam z jedzeniem, jak widać.
16.08.09
kawa [50]
11:30 fitnessy z mlekiem [260]
13:00 orzechy włoskie [70]
15:00 placki z cukinii z żurawiną/jogurtem [450]
18:30 sałatka + chleb słonecznikowy [370]
SUMA: 1200
17.08.09
kawa [50]
11:30 fitnessy z mlekiem [270]
15:00 brzoskwinia [75]
16:30 omlet [410]
19:30 activia [100]
SUMA: 905
+ kieliszek czerwonego wytrawnego wina
+ Caipirinha
+ Passoa orange
+ Cuba libre
Waga spadła o 0.5kg od zeszłego poniedziałku, mało, bo mało - gdyby nie sobota byłoby więcej.
18.08.09
kawa [50]
10:30 chleb słonecznikowy z dżemem + kakao [370]
15:15 ryż z warzywami i kurczakiem po chińsku [390]
19:15 chleb słonecznikowy z pomidorem + activia [325]
SUMA: 1135
- 8 minute stretch
- a6w [dzień 1]
- 8 minute legs
- skakanka [100]
- wymachy [100]
- brzuszki [50]
- hantle [50]
- hulahop [5min]
- twister [10min]
12 :: 14.08.2009 :: 15:45
Aaaa, nic mi się nie działo! Nie wiem czy to leki czy przypadek (brak alergenu tego dnia). Starałam się też za bardzo nie forsować (w przeciwieństwie do koleżanki, która non-stop biegała). Swoją drogą pomysł z siłownią i basenem był wyśmienity, czuje że mam kilkaset procent więcej energii niż przed. Dodatkowo postanowienie mamy by regularnie chodzić.
Dzisiaj spotkanie klasowe, alkoholu pewnie będzie trochę. Alkohol to jest ta jedyna rzecz, której nie potrafię wykreślić z diety :<
kawa [50]
9:30 fitnessy z mlekiem [260]
13:00 brzoskwinia [70]
15:15 makaron z pomidorami i parmezanem [450]
18:00 duo fruo + gruszka [195]
1:00 chleb słonecznikowy z pomidorem [230]
SUMA: 1255
+ kieliszek czerwonego wytrawnego wina
+ 2.5 piwa
- 45 minut orbitrek
- 5 minut leg magic
- 5 minut biegu na bieżni
- 15 minut rowerku
- 45 minut pływania
11 :: 14.08.2009 :: 00:00
Płatki ryżowe z cynamonem [mimo iż cynamon uwielbiam] to nie jest dobry pomysł, naturalne lepsze. Siostrze oczywiście coś wypadło, wypad do siłowni stał pod znakiem zapytania, jednak umówiłam się z koleżanką z pracy, więc teraz tylko modlić się by zakwasy minęły i przede wszystkim by anafilaksja nie dała o sobie znać.
kawa [50]
11:00 grahamka + 2 jajka [326]
13:30 6 płatków ryżowych cynamonowych [204]
14:00 duo fruo [116]
15:30 zupa krem z pomidorów [300]
18:45 sałatka + grahamka [330]
SUMA: 1326
10 :: 12.08.2009 :: 23:59
Chciałam dzisiaj ćwiczyć, naprawdę chciałam, ale nawet schodzenie (!) po schodach sprawia mi trudność, więc odpuściłam. Zrobiłam wielkie zdrowe zakupy, lodówka pęka mi w szwach. Swoją drogą schylanie się po produkty na dolnych półkach to był wyczyn, niesamowite jakie skutki może mieć 8 minut ćwiczeń('8 minut legs').
W piątek siłownia & basen [o ile siostra się znowu nie rozmyśli].
Jutro idę na Potter'a, staram się korzystać póki jeszcze tam pracuje, wezmę ze sobą płatki ryżowe i wodę jako konkurencyjną alternatywę dla popcornu i coli :>
kawa [50]
10:30 fitnessy z mlekiem [253]
13:30 orzechy włoskie + 2 śliwki [160]
15:15 warzywa na patelnie z ryżem [390]
20:00 winogrona [140]
SUMA: 993
+ whisky z colą